Starzejące się społeczeństwo

30

Jednym z największych problemów krajów rozwiniętych, szczególnie w Europie, Japonii, czy wielu regionach Stanów Zjednoczonych jest fakt, że społeczeństwo gwałtownie przechodzi proces transformacji pod względem językowym. W wyniku tego coraz większą grupę społeczną stanowią osoby po 60, 65 roku życia. Jest to ogromny problem nie tylko z natury czysto społecznej, czyli mniejszej ilości urodzin i przedłużenia długości życia, lecz także ekonomicznej. Albowiem z każdym rokiem maleje liczba osób zdolnych do pracy, które muszą przecież w systemie podatkowym pracować na renty i emerytury starszych osób, a kolejne pokolenia na te same świadczenia dla obecnych młodych osób. W wielu krajach w przypadku kryzysu może dojść do sytuacji, gdy przedłużany jest wiek emerytalny – za kilkanaście lat może być to powyżej 70 roku życia. Do tego istnieje zagrożenie dla całego systemu emerytalnego, albowiem w pewnym momencie może po prostu zabraknąć pieniędzy na świadczenia emerytalne, czy choćby leczenie, albowiem starsze osoby o wiele więcej chorują.



Panująca bieda

W wielu regionach naszego kraju, a także Europy można się spotkać z częstymi przypadkami biedy. Dla większości z nas nie do pomyślenia jest fakt, że niedaleko nas mogą mieszkać osoby żyjące za kilka złotych dziennie, dla których ciepły posiłek znaczy tyle, co dla nas cos drogiego i pożądanego. Co najgorsze taki problem nie dotyka tylko bezdomnych, lecz także normalnych rodzin, które pozbawione są środków do życia. Brak dokładnie danych mówiących o tym ile osób, w tym dzieci każdego dnia w naszym kraju jest niedożywionych, choć z pewnością można to liczyć w dziesiątkach tysięcy, jeśli nie setkach. Mimo pomocy państwowych i prywatnych placówek oraz firm nadal istotnym problemem jest brak dotarcia z pomocą do każdej potrzebującej osoby. W związku z tym powinno stworzyć się o wiele bardziej rozbudowany system pomocy, dzięki któremu pomoc otrzymają te osoby, które rzeczywiście na nią zasługują. Dobre pomysły i przepisy będą w stanie walczyć z panującą w naszym kraju biedą, dzięki czemu mniej osób będzie chodziło niedożywionych.